Ustalcie plan, zanim wyjdziecie z domu
Zgubienie się może oznaczać kilka minut niepewności w sklepie, na placu zabaw albo podczas spaceru po parku. Łatwiej wtedy działać, jeśli rodzina wcześniej ustaliła krótkie, zrozumiałe zasady. Nie chodzi o straszenie dziecka, lecz o odpowiedź na pytanie: „Co zrobimy, jeśli na chwilę się nie zobaczymy?”. Plan powinien być na tyle prosty, by dziecko umiało go powtórzyć własnymi słowami.
Przed wyprawą po Bemowie opowiedzcie, dokąd idziecie i kto odpowiada za opiekę nad dzieckiem. Przy większej grupie dorosłych warto powiedzieć to wprost, zamiast zakładać, że „ktoś patrzy”. Ustalcie też zasadę zgłaszania każdej zmiany miejsca: dziecko nie odchodzi do innej alejki, sklepu ani urządzenia na placu zabaw bez poinformowania opiekuna. Młodszemu dziecku przypomnijcie, że w tłumie trzyma rękę dorosłego lub pozostaje blisko niego.
Wybierzcie bezpieczne miejsce i osobę, do której można się zwrócić
Po dotarciu na miejsce wskażcie łatwy do rozpoznania punkt: wejście do sklepu, ławkę przy placu zabaw lub inny wyraźny element otoczenia. Starsze dziecko, które potrafi samodzielnie tam dotrzeć, może potraktować go jako punkt spotkania. Dla młodszego bezpieczniejsza bywa zasada: zatrzymaj się tam, gdzie jesteś, o ile miejsce jest bezpieczne, i poproś o pomoc. Nie każcie dziecku szukać opiekuna, przemierzając kolejne alejki.
Ustalcie, kogo dziecko może poprosić o pomoc: pracownika sklepu przy kasie, obsługę obiektu, ochronę lub policjanta. Może powiedzieć: „Nie widzę opiekuna. Proszę pomóc mi go znaleźć”. Jeśli jest samo w spokojnym, publicznym miejscu, nie powinno iść z obcą osobą w odosobnione miejsce. Gdy znajduje się przy jezdni lub w innym niebezpiecznym punkcie, powinno najpierw odejść w bezpieczne miejsce i zwrócić się do wskazanej osoby.
Dopasujcie zasady i dane kontaktowe do wieku
Przedszkolakowi wystarczą dwa lub trzy kroki: zatrzymaj się, znajdź wskazanego pracownika, powiedz, że szukasz opiekuna. Nie zakładajcie, że w stresie przypomni sobie długi adres. Można przygotować karteczkę z numerem telefonu opiekuna, schowaną w kieszeni lub przypiętą od wewnątrz ubrania. Pokażcie dziecku, gdzie jest i komu może ją pokazać. Unikajcie umieszczania na widoku większej ilości danych osobowych, niż potrzeba do kontaktu.
Ze starszym dzieckiem przećwiczcie podanie imienia opiekuna i numeru telefonu. Jeśli ma własny telefon, sprawdźcie przed wyjściem, czy jest naładowany i czy potrafi zadzwonić. Telefon pomaga, ale nie zastępuje planu: może się rozładować albo zostać w plecaku. Dziecko, które wychodzi już bardziej samodzielnie, powinno także wiedzieć, dokąd może pójść po pomoc, jeśli nie może się dodzwonić.
Co robi opiekun, gdy dziecka nie widać?
Najpierw zatrzymajcie się i szybko sprawdźcie najbliższe otoczenie oraz miejsce, w którym widzieliście dziecko ostatnio. Wołajcie je po imieniu, jednocześnie zwracając uwagę na wyjścia, przejścia i okolice jezdni. Jeśli jesteście z drugą osobą dorosłą, ustalcie, kto sprawdza teren, a kto pozostaje przy umówionym punkcie. W sklepie lub innym obiekcie od razu poproście personel o pomoc; podajcie opis ubioru dziecka i miejsce, w którym zniknęło wam z oczu.
Jeśli nie możecie szybko odnaleźć dziecka, podejrzewacie, że znalazło się w niebezpieczeństwie, albo sytuacja budzi poważny niepokój, dzwońcie pod numer alarmowy 112. Nie trzeba czekać umówionej liczby minut. Przygotujcie informację o miejscu, czasie i okolicznościach rozdzielenia oraz wyglądzie dziecka. Starajcie się mówić rzeczowo, nawet jeśli odczuwacie silny stres. Po odnalezieniu dziecka przekażcie tę informację wszystkim osobom zaangażowanym w poszukiwania.
Przećwiczcie plan bez wywoływania lęku
Krótka zabawa w domu może pomóc dziecku zapamiętać zasady. Zapytajcie: „Co zrobisz, jeśli nie zobaczysz mnie na placu zabaw?” i pozwólcie mu pokazać kolejne kroki. Podczas wyjścia wskażcie wspólnie punkt orientacyjny oraz miejsce, w którym pracuje osoba mogąca pomóc. Od czasu do czasu powtórzcie plan, zwłaszcza gdy wybieracie się w nowe lub bardziej zatłoczone miejsce.
Jeżeli do rozdzielenia dojdzie, po odnalezieniu dziecka najpierw zadbajcie o spokój i bliskość. Potem krótko omówcie, co zadziałało, a co warto zmienić. Unikajcie obwiniania: celem jest plan, z którego dziecko będzie umiało skorzystać również następnym razem. Proste zasady, powtarzane przy zwykłych rodzinnych wyjściach po Bemowie, dają wszystkim jasny punkt odniesienia.



