Zacznijcie od tego, co dziecko już zna

Nie trzeba od razu poznawać całego Bemowa. Na początek wystarczy plan niewielkiego fragmentu osiedla: od domu do sklepu, biblioteki albo placu zabaw, który dobrze znacie. Może to być wydruk mapy, plan z tablicy w okolicy lub prosty szkic wykonany ręcznie. Najważniejsze, by dziecko mogło powiązać kreski i znaki z miejscami widzianymi na spacerze.

Zapytaj: „Gdzie jesteśmy teraz?” i „Co mijamy po drodze?”. Jeśli trudno wskazać właściwy punkt, poszukajcie razem charakterystycznego skrzyżowania, większego terenu zielonego lub kształtu ulicy. Potem zaznaczcie miejsce startu i cel. Dla młodszego dziecka mogą to być dwa kolorowe kółka; starsze może spróbować znaleźć także nazwę ulicy i sprawdzić, w którą stronę biegnie.

Poznajcie język planu bez szkolnego odpytywania

Plan pokazuje okolicę z góry, dlatego budynki i drogi wyglądają na nim inaczej niż z chodnika. Warto wyjaśnić to na prostym przykładzie: narysujcie na kartce stół widziany z góry, a potem postawcie na nim klocek i zastanówcie się, jak zaznaczyć go na rysunku. To dobry wstęp do rozmowy o tym, że mapa wybiera tylko część szczegółów i przedstawia je w uproszczeniu.

Podczas wspólnego oglądania planu szukajcie kolorów, linii i symboli. Co oznacza długa linia, a co większa plama koloru? Jak rozpoznać ulicę, którą właśnie idziecie? Jeśli korzystacie z legendy, sprawdzajcie oznaczenia po jednym, wtedy gdy są potrzebne. Nie każdy plan używa tych samych znaków, więc lepiej wspólnie odczytać konkretną mapę, niż zgadywać znaczenie symbolu.

Wiek dziecka może podpowiedzieć poziom trudności. Przedszkolakowi zwykle wystarczy odnalezienie dwóch lub trzech znajomych miejsc. Dziecko w wieku szkolnym może porównać dwa dojścia do tego samego celu albo sprawdzić, dlaczego na planie krótka odległość nie zawsze oznacza najwygodniejszą drogę pieszo.

Zaplanujcie krótką wyprawę i sprawdźcie ją w terenie

Wybierzcie trasę, którą można przejść bez pośpiechu. Niech dziecko wskaże na planie pierwszy odcinek i przewidzi, co zobaczycie po drodze. Na spacerze zatrzymujcie się w dogodnych, bezpiecznych miejscach, by porównać plan z otoczeniem. Pytania „Co jest przed nami?” i „W którym miejscu skręcimy?” pomagają ćwiczyć orientację, a nie wymagają znajomości trudnych pojęć.

Mapa nie pokazuje wszystkiego, co ma znaczenie podczas rodzinnego spaceru. Przy wyborze drogi zwróćcie uwagę na przejścia dla pieszych, chodniki i miejsca, w których wygodnie się zatrzymać. Dorosły odpowiada za decyzje dotyczące bezpieczeństwa, nawet jeśli dziecko pełni rolę przewodnika. Gdy trasa okaże się mniej wygodna, zmieńcie ją i zaznaczcie tę zmianę na planie. To cenna lekcja: mapa pomaga podejmować decyzje, ale trzeba też obserwować rzeczywistą okolicę.

Nie musicie mierzyć czasu ani liczyć kroków. Możecie zamiast tego wybrać trzy punkty do odnalezienia, na przykład przystanek, wejście do parku lub miejsce z ławką. Jeśli jeden z nich zniknął albo wygląda inaczej niż na planie, potraktujcie to jako okazję do rozmowy o tym, że mapy mogą się zmieniać i warto je sprawdzać w terenie.

Narysujcie własną mapę kawałka Bemowa

Po powrocie rozłóżcie kartkę i narysujcie drogę z pamięci. Najpierw zaznaczcie start i cel, potem kolejne skręty oraz miejsca, które pomogły wam się zorientować. Dom nie musi mieć właściwych proporcji, a ulica idealnego kształtu. Taka mapa ma przede wszystkim opowiadać, jak dziecko zapamiętało spacer.

Dodajcie własną legendę: niebieska kropka może oznaczać miejsce odpoczynku, zielona gwiazdka drzewo, które szczególnie się spodobało, a strzałka kierunek marszu. Dziecko może wymyślić symbole, a opiekun podpisać je obok. Przyda się kartka, kredki i kilka minut; nie trzeba kupować żadnych materiałów. Jeśli używacie mapy cyfrowej jako podpowiedzi, rysunek nadal może być całkowicie autorski.

Możecie zachować plan i uzupełnić go po następnym spacerze. Z czasem powstanie rodzinna mapa znajomych miejsc, widzianych oczami dziecka. Jeśli zechcecie ją komuś pokazać lub opublikować, zastanówcie się wcześniej, czy nie zaznaczono na niej dokładnego adresu domu i innych prywatnych informacji.

Wracajcie do mapy przy zwykłych okazjach

Czytanie planu nie musi być osobnym projektem na cały dzień. Przed wyjściem po zakupy można sprawdzić, którędy pójdziecie, a po powrocie porównać wybraną drogę z tą, którą faktycznie przeszliście. Innym razem zaproponuj dziecku znalezienie na planie miejsca, do którego chciałoby się wybrać, i wspólnie ustalcie, czy trasa pasuje do waszych możliwości i dostępnego czasu.

Najwięcej daje swobodna rozmowa. Kiedy dziecko pyta, dlaczego dana ścieżka kończy się na planie albo gdzie prowadzi nieznana ulica, nie trzeba znać odpowiedzi od razu. Można poszukać jej razem podczas kolejnego spaceru. W ten sposób plan Bemowa staje się nie tylko pomocą w dotarciu do celu, lecz także zaproszeniem do uważnego poznawania najbliższej okolicy.

Wróć do kategorii ↗