Zacznijcie od tematu, który pomieści różne pomysły

Wspólny plakat to dobry sposób na spędzenie czasu przy jednym stole, nawet jeśli domownicy mają różne zainteresowania i umiejętności. Może przedstawiać wymarzone miejsce na wycieczkę, rodzinny ogród pełen niezwykłych roślin, mapę ulubionych zabaw albo „nasz dzień” pokazany obrazkami. Najwygodniejszy jest temat na tyle szeroki, by ktoś mógł rysować, ktoś inny przyklejać, a jeszcze ktoś wymyślać nazwy i krótkie podpisy.

Przed rozpoczęciem poproś każdego o jeden pomysł. Możecie połączyć je na jednej kartce: na przykład plakat o wycieczce może mieć park, pojazd, zwierzęta i miejsce na piknik. Jeśli propozycji jest dużo, nie trzeba wybierać zwycięskiej. Część pomysłów może trafić na margines w formie małych symboli. Dzięki temu łatwiej potraktować plakat jako wspólną opowieść, a nie konkurs na najlepszy rysunek.

Przygotuj miejsce i materiały bez dużych zakupów

Wystarczy większa kartka, kawałek papieru pakowego albo kilka połączonych arkuszy. Do tego kredki, flamastry, skrawki kolorowego papieru i klej, jeśli macie je pod ręką. Wycięte z niepotrzebnych opakowań kształty mogą zastąpić gotowe naklejki. Dobrze jest położyć materiały tak, aby wszyscy mogli po nie sięgnąć, i zostawić obok miejsce na odkładanie prac, które schną.

Zanim zaczniecie, ustalcie proste zasady: nie zamalowujemy czyjegoś fragmentu bez pytania, prosimy o wspólne narzędzie i można zmienić zdanie w trakcie pracy. Młodszym dzieciom przygotujcie większe elementy łatwe do chwytania. Jeśli używacie nożyczek lub drobnych części, dobierzcie je do wieku dziecka i zapewnijcie odpowiednią pomoc dorosłego. Plakat ma dawać swobodę, ale wygodne stanowisko i kilka ustaleń oszczędzają niepotrzebnych sporów.

Podzielcie zadania, a nie kartkę na sztywne części

Najpierw wspólnie naszkicujcie lub wskażcie główne obszary plakatu. Potem zaproponujcie zadania, które można wykonywać równolegle: tworzenie tła, rysowanie postaci, wycinanie kształtów, wymyślanie podpisów czy przyklejanie gotowych elementów. To tylko punkt wyjścia. Kto skończy wcześniej, może dodać szczegół w wolnym miejscu albo zapytać inną osobę, czy potrzebuje pomocy.

Podział według wieku bywa pomocny, lecz nie powinien ograniczać. Maluch może zrobić kolorowe ślady na tle, wskazać miejsce dla przygotowanego kształtu lub wybrać barwy. Starsze dziecko może zaprojektować drogę między rysunkami, stworzyć legendę albo napisać tytuł. Dorosły może przytrzymać papier i pomóc przy trudniejszym wycinaniu, ale także narysować własny, niedoskonały element. Warto zapytać: „Co chciałbyś dodać?”, zamiast przydzielać wszystkim role bez wyboru.

Jeśli kilka osób chce wykonać to samo zadanie, można zrobić je wspólnie lub podzielić na krótkie kolejki. Dwie osoby mogą na przykład wymyślać różne domy na jednej ulicy. Nie trzeba mierzyć wkładu wielkością rysunku: pomysł na tytuł, decyzja o kolorze czy przyklejenie jednego ważnego elementu też są częścią pracy.

Zostawcie miejsce na zmiany i rozmowę

W trakcie tworzenia plakat prawdopodobnie odejdzie od pierwszego planu. To może być jego największa zaleta. Drzewo stanie się kryjówką, obok pojawi się wymyślony zwierzak, a droga poprowadzi w nieoczekiwanym kierunku. Zamiast poprawiać wszystko dla spójnego wyglądu, spróbujcie zapytać autora nowego elementu, jak łączy się z resztą opowieści. Odpowiedź może podsunąć pomysł kolejnej osobie.

Gdy pojawi się spór o miejsce, pomocne bywa wskazanie wolnego fragmentu lub dodanie papierowej „wyspy”, którą można przykleić do brzegu plakatu. Przy dłuższej pracy zróbcie przerwę i wróćcie z pytaniem, czego jeszcze brakuje. Osoba, która nie chce rysować, może opowiadać historię przedstawionej sceny albo wybierać spośród przygotowanych elementów. Udział nie musi wyglądać u wszystkich tak samo.

Zakończcie tak, by każdy rozpoznał swój wkład

Plakat nie potrzebuje uroczystej oceny. Na koniec obejrzyjcie go razem i pozwólcie każdemu pokazać jeden element, który dodał lub który szczególnie mu się podoba. Możecie nadać całości tytuł, dopisać imiona twórców albo krótkie objaśnienia do zaskakujących szczegółów. Jeśli ktoś woli nie podpisywać swojej części, uszanujcie to.

Gotową pracę można powiesić, zwinąć i schować albo wykorzystać jako początek kolejnej zabawy w opowiadanie historii. Przy ograniczonej ilości miejsca sprawdzi się także mniejszy plakat na odwrocie niepotrzebnej kartki. Najważniejsze nie jest to, czy wszystkie fragmenty do siebie pasują, lecz czy każdy miał możliwość zdecydować o czymś własnym i zobaczyć tę decyzję we wspólnym dziele.

Wróć do kategorii ↗